Jako to było z paskami?

Zastanawialiście się kiedyś, skąd w kolekcjach fashion wziął się styl marynarski? Historia pasków w modzie sięga XIX w.

W XIX wieku wzór ten widniał na uniformach francuskiej marynarki wojennej i co ciekawe – miał 21 pasków, które upamiętniały zwycięstwa Napoleona. W pierwszej wersji koszule w paski nazywały się „marinière”  lub „matelot”. W 1889 r. zaczęto je produkować w Bretanii. Ze względu na to, że były szyte z wełny i bawełny, uznane zostały za bardzo praktyczne, więc szybko znaleźli się na nie klienci także wśród bretońskich rybaków, robotników oraz innych ludzi, pracujących na morzu na północy Francji. Fenomen na strój w paski w tamtych czasach wziął się też od tego, że ubrany w niego człowiek stał się bardziej widoczny na tle morskich fal.

Paski bretońskie do mody weszły na stałe na początku XX w.  Pierwszą projektantką, która wykorzystała je w swojej kolekcji casual była znana i ceniona na całym świecie Coco Chanel. Styl marynarski stał się wówczas symbolem wielkomiejskiej swobody. Posunięcie Chanel, żeby wprowadzić go razem z lekką odzieżą dla pań, które w owych czasach nosiły przede wszystkim stroje na bazie gorsetów, było przełomowe. Wszystko to działo się w 1917 r. i od tamtego czasu nieprzerwanie paski przewijają się w kolejnych sezonach, posiadając dziś miano motywu niezwykle popularnego i uniwersalnego.

Od początku istnienia Henri Lloyd paski zawsze grały główne skrzypce w projektach. Klienci, a w szczególności klientki, nie wyobrażają sobie kolekcji bez tego wzoru. Nic dziwnego, gdyż podczas badań przeprowadzonych przez  psychologa i specjalistę ds. postrzegania Petera Thompsona z University of York w Wielkiej Brytanii, na jaw wyszły zaskakujące fakty. Okazało się, że poziome paski, wbrew mitom, wcale nie pogrubiają. Mało tego, to właśnie ludzie noszący pionowe pasy wyglądają na szerszych. Podczas badań psycholog poprosił o porównanie kobiet noszących ten sam rozmiar, ale jedną ubraną w odzież w pionowe pasy, a drugą w poziome. Jakie były wyniki? Kobieta, która zdecyduje się np. na suknię w pionowe paski, będzie wyglądała na około sześć procent szerszą, niż jakby zdecydowała się na taki sam strój, ale w paski poziome.